Kupamięciowo i subiektywnie - zapiski matki z zamiłowania
RSS
piątek, 30 grudnia 2011
Wciąż na oparach atmosfery Świąt

Atmosfera Świąt - do tego roku było to dla mnie pojęcie właściwie nieznane, a już na pewno dawno zapomniane. Widok dziecka - biegającego wokół choinki z łańcuchami, zawieszającego ozdoby z największym możliwym namaszczeniem, z sympatią podtykającego rodzicom pod nos kawałek swojego opłatka, podekscytowanego i niecierpliwie rozrywającego prezentowy papier, radośnie biegającego pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny z kolorowymi pakunkami - jest naprawdę bezcenny i wspaniały.

Z okazji Nowego Roku życzymy sobie jak najwięcej odpoczynku, dłuższego snu, wspólnych popołudni, pomyślnego końca (i końca w ogóle) przeprowadzki, niebolesnego ząbkowania, śniegu zimą i słońca całorocznie, zmian tylko na lepsze i ZDROWIA, którego ostatnio wciąż jakoś brakuje.

A wszystkim czytającym życzymy spełnienia choć jednego marzenia w 2012 roku;)

12:04, luliluli
Link Komentarze (3) »
środa, 14 grudnia 2011
Pavor nocturnus

Fajnie brzmi, prawda? Wolałabym jednak, by łacina zostawiła nas w spokoju, zwłaszcza nocą! Jesteśmy w trakcie przeprowadzki (właściwie "w trakcie" użyłam nieco na wyrost, bo dopiero zaczynamy). Jest masa pracy, mało czasu, w powietrzu i nosach domowników czają się bataliony wirusów, a po nocach nie daje nam spać rzeczony pavor w książkowym wprost wykonaniu Radzika. Bu

12:47, luliluli
Link Komentarze (2) »
luliluli@gazeta.pl Lilypie Premature Baby tickers