Kupamięciowo i subiektywnie - zapiski matki z zamiłowania
RSS
czwartek, 24 stycznia 2013

Nie mam się kiedy zabrać za pamiętnikowanie:)

Czas mknie jak szalony, choć na co dzień tego nie widać. Zaczynam 29 tydzień ciąży. Od miesiąca leżę w domu z powodów ginekologicznych. Jest doskonale! Mam stertę książek do czytania, komputer, herbatę i CZAS. W tej ciąży podchodzę do niego zupełnie inaczej. Poprzednio zwolnienie po chwili stało się dla mnie męką, czasem wydłużającego się w nieskończoność oczekiwania, nudy i popadania w złe nastroje. Tym razem kartki z kalendarza wydają się znikać aż za szybko.

Mimo powracających kłopotów z szeroko pojętym zdrowiem kobiety w ciąży, czuję się wspaniale, a "oczekiwanie" nabrało wielu pozytywnych sensów, nie chcąc sięgać do metafizycznych odniesień, napiszę tylko, że jest bardzo niepowierzchowne i daje mi poczucie bycia we właściwym miejscu, punkcie, czasie i okolicznościach. 

Pod sercem czuję szalone stópki - córeczki! Tak jak ustaliliśmy już za życia płodowego Radzika - Jagódki:)

Radzik w poniedziałek zaczyna przygodę z Klubem Malucha, trzymajcie kciuki, jakże JA się stresuję:P Mamy tak dużego, mądrego, wygadanego syna - KIEDY zdążył wyrosnąć ze śpioszków? Jak to się stało, że "wczoraj" pakowałam je w kartony, które już "jutro" będę rozpakowywać?

12:21, luliluli
Link Komentarze (7) »
luliluli@gazeta.pl Lilypie Premature Baby tickers