Kupamięciowo i subiektywnie - zapiski matki z zamiłowania
Blog > Komentarze do wpisu
Duży pikuś vs. mały miś

Niby nic się nie dzieje, a my wciąż w galopie. Rozsiedliśmy się już w nowym mieszkaniu, choć wciąż gdzieniegdzie łypią na nas z kątów nieokiełznane zbiory rzeczy-nagromadzonych-latami. Latami też pewnie będziemy je kiełznać, że użyję tak niepospolitego czasownika;)

Co u nas? Aż trudno zacząć, by nie skończyć dopiero w porze kolacji. Najprościej będzie skwitować mądrze brzmiącym "panta rhei" - po szyję stoimy w tej samej rzece i tylko opływa nas wciąż coś nieoczekiwanego. Sobą pochwalę się przy innej okazji. Mąż chwalony publicznie być nie lubi. Zostaje zatem pochwalić się Radzikiem, co też niniejszym uczynię.

Tatuń, Aguń, Dziaduń (i prawie analogicznie: Mamum i Babum...) padało bezustannie z małych ustek na samym początku roku. Teraz w użyciu jest częściej Tatua i Agua - z niewiadomych przyczyn bez dalszych przekształceń u reszty członków rodziny. Do tego bardziej pospolite Tato i Tatu.

Mama natomiast - mimo przestoju nazewniczego - została mianowana najczęściej używanym wołaczem, zazwyczaj skorelowanym z nutą skrajnej rozpaczy, katastrofizmu i histerii. Niestety. Od ponad miesiąca trwa w naszej podstawowej komórce społecznej najdłuższy w historii tejże mamocentryzm, mamobluszczyzm i mamozawłaszczyzm, przy którym lęk separacyjny okresu 8-9 miesiąca to klasyczny pikuś. W sinusoidzie swojego matkowania znajduję się w związku z powyższym w okolicach ciemnej doliny, z gorącym pragnieniem w sercu, by wdrapać się ponownie na szczyt. Cóż - tak też bywa. Po kilku tygodniach jestem w stanie podejść do sprawy już z nieco większym spokojem i ręką gotową do pogodzenia się z losem.

Znalazłam dobrego pomocnika:

Niekochany i wzgardzony czekał cierpliwie pośród Radzikowych klamotów odkąd zamieszkał z nami w dzień pierwszych urodzin Radzika.

Boskas teddie, spraw by Radzik co noc tak pięknie jak wczoraj zasypiał przy Tobie!;)

wtorek, 24 stycznia 2012, luliluli

Polecane wpisy

Komentarze
przypisydo
2012/01/24 21:59:56
:D:D:D jako wujostwo i cioterstwo cieszymy się, że miś boski w końcu dobrze przepachniał mamą, wyszedł z kartoniku i usypia radkA!
-
2012/01/24 22:40:50
U nas rzadzi tatocentryzm. Musi byc chyba monoteizm!
-
skorona
2012/01/29 19:58:36
Mnie osobiście ten mamocentryzm, mamobluszczyzm i mamozawłaszczyzm ( bo i u nas ten etap) bardzo odpowiada:D
A co do łypiących okiem z każdego kąta rzeczy-nagromadzonych-latami, to powiem Ci, że my już drugi miesiąc na nowym, a wciąż tych "nagromadzonych" całe mnóstwo - i Bóg jeden raczy wiedzieć skąd się tego tyle nazbierało i gdzie to wszystko teraz poupychać, no bo przecież wyrzucić szkoda:D
-
2012/01/30 12:40:28
Skorona, to masz anielską cierpliwość,albo nie wychodzisz w ogóle bez Tosi;) Jak jest?
Aeidenn, sama nie wiem, co gorsze...
Do, drogie cioterstwo, dziękujemy;)
luliluli@gazeta.pl Lilypie Premature Baby tickers